Niczym Feniks z ognistej pożogi – Wrocław, 23 – 25.10.2015

Mój weekendowy wyjazd do Wrocławia, pierwszy po ponad 10-letniej przerwie, okazał się prawdziwą przygodą i jednym z najfajniejszych, najciekawszych wyjazdów w ostatnich latach:) Nie spodziewałem się tego, co zastanę na miejscu. Zapamiętałem sprzed lat miasto skąpane w deszczu, smutne, trochę rozkopane tu i ówdzie, z niebotycznymi kamienicami, miejscami szarawe, z wciąż obecnymi śladami tragicznej historii. …

Malezja, 14.02-26.02.2016, cz. II: Borneo: Kota Kinabalu

Miejscowość Kota Kinabalu na Borneo, gdzie poleciałem 16 lutego, to stolica prowincji Sabah – najbardziej zróżnicowanej kulturowo prowincji Malezji. Obszar prowincji zamieszkują rdzenni mieszkańcy Borneo: plemiona Murut, Suluk, Bajau, Kadazandusun, Bisaya oraz potomkowie przybyszów z Chin. Populacja stanu liczy niespełna 3 miliony osób, większość mieszkańców żyje na wybrzeżu. Zachodnia część prowincji jest górzysta, tam też …

Marki pod Warszawą, 29.04 – 01.05.2016

Marki to urokliwa miejscowość położona na północny wschód od Warszawy, przy drodze krajowej nr 8, w kierunku na Białystok. Liczy niespełna 30 tys. mieszkańców. Zawitałem tu podczas ostatniej majówki, zaproszony przez przyjaciół na tradycyjnego polskiego grilla. W planach miałem jedynie kilka dni dobrej zabawy, odpoczynek od codzienności i pełen relaks. Plan udało się zrealizować z …

Malezja: 14.02-26.02.2016, cz. I: przygotowania i wylot

Zaplanowałem tę podróż już w tamtym roku. Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie, by na własne oczy zobaczyć słynną Jaskinię Jeleni w malezyjskiej części Borneo, w Parku Narodowym Mulu. To fantastyczne, zaczarowane miejsce, w którym znajduje największy korytarz jaskiniowy świata o wysokości 174 m. Inne systemy jaskiniowe mają olbrzymią sieć podziemnych korytarzy i hal, …

Kaszubskie góry, czyli pradolina Redy-Łeby

Od lat przemierzam trasy i ścieżki tych wzniesień morenowych w okolicach Bożegopola Wielkiego. Te rejony są mi bardzo dobrze znane. Okolica przepiękna: dolina Łeby, pagórki morenowe o dużych różnicach wysokości, urokliwe lasy. Pieszczotliwie nazywam je Górkami Bukowymi od dużej ilości rosnących tu buków, aczkolwiek nie są one tu jedyne. Mieszka tu mnóstwo zwierząt, okolica wspaniała …

W Alpach Kamniško-Savinjskih, lipiec 2014 r.

Pierwszą połowę lipca 2014 roku spędziłem odwiedzając moje ulubione miejsca i trasy w kraju położonym całkiem niedaleko granic Polski, gdzie czyste powietrze, wspaniałe góry i gościnni ludzie. Co ważne, kraj ten, choć powoli odkrywany przez turystów, nie tylko z Polski, nadal nie cieszy się aż taką popularnością, jak choćby nieodległa Chorwacja. A to oznacza, że …

Zupa rybna za 90 zł, czyli ścinające krew w żyłach uroki Skandynawii

Mówi się, że w Bergen przez ponad 200 dni w roku pada deszcz. Kupując bilety lotnicze na kwietniową wyprawę nie myślałem w ogóle o pogodzie. Tym większym zaskoczeniem była dla mnie piękna, słoneczna aura, jaką zastałem tu po przylocie w sobotę, 18 kwietnia. Przez cały weekend (18-19.04.2015) towarzyszyło mi słońce i bezchmurne niebo. Warunki do …

Witając dzień ze szczytu Śnieżki

To moja siódma wizyta w Karkonoszach i Górach Izerskich. Pierwszy raz byłem tutaj z Tatą, jeszcze w czasach licealnych. Wciąż pamiętam tamten zachwyt niezwykłymi, pełnymi tajemnic i magii górami na pograniczu Polski i Czech, na cudownym Dolnym Śląsku. Przez tyle lat moje uczucie do tych gór nie osłabło. Tym razem, podczas wycieczki, która odbyła się …

Kraina, gdzie ziemia rozstępuje się pod stopami

O wycieczce na Islandię (13-15.11.2015) marzyłem od dawna. Okazja nadarzyła się, gdy linie lotnicze WizzAir uruchomiły połączenie między Gdańskiem a portem lotniczym w Keflavik. Weekend na Islandii był więc w zasięgu ręki. Chciałem wylecieć w piątek, a wrócić – ze względu na pracę – w niedzielę. Postanowiłem zapolować na bilet i udało się namierzyć go …

Dlaczego ten blog?

Odpowiedź jest bardzo prosta – po to, by podzielić się z Tobą, Czytelniczko/Czytelniku tym, co kocham najbardziej – podróżami. Znalazłem swój własny sposób na zwiedzanie świata, dalekiego, ale i tego lokalnego, bliskiego mi sercu, gdańskiego. Mam kilka ulubionych kierunków i opracowałem parę patentów na to, by podróżować nie bankrutując za każdym razem. Jeśli zainteresuje Was …