Pod niebem Słowenii – na Razor i Planje z Martiną, sierpień 2016

Ten wpis dedykuję przede wszystkim tym z Was, którzy kochają wspinaczkę górską, dla który via ferraty są prawdziwą przyjemnością, a wejście na wierzchołek góry, im trudniejsze, tym większą sprawia frajdę. Wiecie, o czym mówię? Skoro wiecie i czujemy to samo zdobywając kolejne, coraz bardziej strome szczyty, to zapraszam do lektury tego wpisu. Niedawno pisałem, że …

Tani wyjazd – czy to możliwe? Dziesięć zasad, jak nie zbankrutować po zagranicznej eskapadzie

Listopad ma to do siebie, że im bliżej końca roku, tym mniej chce nam się wychodzić z domu. O czwartej po południu jest już ciemno, a w dzień, nawet gdy na chwilę zaświeci słońce, odechciewa się spacerowania czy jakiejkolwiek aktywności z powodu przenikliwego ziąbu, który szczególnie w Gdańsku daje się we znaki. Czyli co: z …

Nocą, w Brzeźnie, poza sezonem – Narracje 2017

Jest takie miejsce w Gdańsku szczególnie mi bliskie, gdzie lubię uciec w wolnej chwili od codzienności. Tam, patrząc na morze, relaksuję się i ładuję baterie. To miejsce znam od dzieciństwa, bo już w szkole podstawowej po lekcjach przyjeżdżałem tu, by nie tylko popatrzeć na turystów, ale przede wszystkim, by poczuć atmosferę miejsca, niepodobnego do żadnego …

Karta Mieszkańca dostępna od dziś. Co daje gdańszczanom jej posiadanie?

Gdańsk fot. Jakub Hoły

Wystarczy zaledwie 1 zł oraz dowód osobisty wydany przez Prezydenta Miasta Gdańska, by stać się posiadaczem Karty Mieszkańca. Co to takiego? To nowy produkt Gdańskiej Organizacji Turystycznej, dedykowany osobom mieszkającym w Gdańsku bądź opłacającym tu podatki, który daje wiele korzyści. Zacznijmy od tego, w jakim celu powstała Karta Mieszkańca? Jak mówią jej twórcy, ma ona …

Nietoperze w domu – co zrobić na wypadek wizyty niezapowiedzianego gościa?

Dziś wpis niecodzienny, nie turystyczny, a dotyczący… nietoperzy. Ponieważ jestem wrażliwy na wszystko, co dotyczy zwierząt, to uznałem, że warto puścić w świat informację, jaką otrzymałem w mailingu od Straży Miejskiej w Gdańsku. A jest to historia o nietoperzu, który został znaleziony na służbowej garderobie, w ciągu dnia, w biurze municypalnych. Podobno ta sytuacja wcale …

Jesienne Mechelinki z Rewą i rokitnikiem w tle, 28.11.2015

Czasem udaje mi się odnaleźć zaginione zdjęcia z moich dawnych wędrówek. Tak właśnie jest z Mechelinkami oraz z odcinkiem wybrzeża Gdynia Oksywie – Obłuże – Babie Doły, do których wybrałem się pewnej listopadowej niedzieli przed dwoma laty. Wśród kilku starych kart pamięci z aparatu odnalazłem jedną z zapisem mojej wędrówki. Trochę archiwalnie, trochę melancholijnie, bardzo …

Pomysł na weekend – Koszyce, Słowacja

Dlaczego to właśnie słowackie miasto i dlaczego akurat weekend w Koszycach? Hm… W sumie nie za bardzo wiem jak zacząć pisać o tym mieście, które kocham, które znam tak dobrze i tak długo, bo odwiedzałem je już będąc szkrabem razem z ojcem. To tu właśnie zaczynała się moja przygoda z górami, moja przygoda ze światem …

Pomysł na weekend – wypoczynek w angielskim stylu w Bournemouth

weekend w Bournemouth

Weekend w Bournemouth? Czemu nie! To doskonała alternatywa nie tylko dla zatłoczonego Londynu, ale i dla każdej innej popularnej wśród Polaków miejscowości w Europie. Każdy może odwiedzić – w ramach dłuższego weekendowego wypadu – to urokliwe, pięknie położone nad Kanałem La Manche miasto. Skąd ja się tam wziąłem miedzy 18 a 25 czerwca 2017 roku? …

Neapol – trochę piekła, trochę nieba, trochę strachu. Wielkanoc 2017 we Włoszech, część III

Wielkanoc w Neapolu. Cóż… Trochę piekła, trochę nieba, czyściec to też nie jest, ale choć od powrotu minęło kilka tygodni, we mnie wciąż kłębią się sprzeczne emocje dotyczące Neapolu. Wyjazd tam był jedną z najcudowniejszych i najbardziej niezwykłych rzeczy, jakie było mi dane przeżyć. Bo i sam Neapol jest jednym z najbardziej niezwykłych miejsc, w …

Pompeje – na ścieżkach umarłego miasta; Wielkanoc 2017 we Włoszech, część II

Pompeje ścieżki mojego świata

Pompeje, 24 sierpnia 79 r.n.e. … to był kolejny pogodny dzień włoskiego, rozpalonego lata. Na bezchmurnym błękitnym niebie ani jednej chmurki. Temperatura już od rana dochodziła do 30 stopni, ale ożywczy wiaterek chłodził rozpalone upałem ciała mieszkańców. Dzień piękny, pogoda idealna, nic złego nie mogło się stać. „I am the Nature… Jednak ten dzień odróżniało …