Wyjazd na weekend

Jesienne Mechelinki z Rewą i rokitnikiem w tle, 28.11.2015

Czasem udaje mi się odnaleźć zaginione zdjęcia z moich dawnych wędrówek. Tak właśnie jest z Mechelinkami oraz z odcinkiem wybrzeża Gdynia Oksywie – Obłuże – Babie Doły, do których wybrałem się pewnej listopadowej niedzieli przed dwoma laty. Wśród kilku starych kart pamięci z aparatu odnalazłem jedną z zapisem mojej wędrówki. Trochę archiwalnie, trochę melancholijnie, bardzo …

Tatry i Pieniny, Sylwester 2014/2015

Sylwester w górach? Świetny pomysł, już wielokrotnie przeze mnie i moich przyjaciół realizowany. No bo czy może być coś fajniejszego, niż wyczerpująca przebieżka w śniegu po kolana, na szczypiącym w twarz mrozie, a potem relaks w fajnym towarzystwie, w zakopanej w śniegu po okna chacie, przy kominku, z kubkiem grzanego wina/piwa w ręku (co kto …

Recenzja: „Polska – najlepsze dla dzieci”, Justyna Tomańska

Rynek przewodników turystycznych ukierunkowanych na odbiorców dorosłych jest już w dużym stopniu nasycony. Od jakiegoś czasu pojawiają się coraz częściej pozycje skierowane do węższej grupy czytelników, coraz więcej jest również przewodników specjalistycznych. „Polska – najlepsze dla dzieci” to pozycja przydatna przede wszystkim rodzicom, którzy planując wypoczynek w Polsce uwzględniają potrzeby swoich pociech. I dobrze, bo …

Wrocław, 23–25 października 2015, Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego

W samym sercu Wrocławia znajduje się niezwykła, odgrodzona murem i płotem przestrzeń, prawdziwy zaczarowany ogród. Mowa o wrocławskim Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego, miejscu niezwykłym, do którego chciałbym wkrótce znów wrócić. Ten wpis dedykuję przede wszystkim moim uczniom – może zrealizowalibyśmy w trakcie zaczynającego się już wkrótce roku szkolnego kilka lekcji geografii właśnie w tym miejscu? …

Wrocław, 23 – 25 października 2015, cz. I

Mój weekendowy wyjazd do Wrocławia, pierwszy po ponad 10-letniej przerwie, okazał się prawdziwą przygodą i jednym z najfajniejszych, najciekawszych wyjazdów w ostatnich latach:) Nie spodziewałem się tego, co zastanę na miejscu. Zapamiętałem miasto skąpane w deszczu, smutne, trochę rozkopane tu i ówdzie, z niebotycznymi kamienicami, miejscami szarawe, z wciąż obecnymi śladami tragicznej historii. Teraz zobaczyłem …

Marki pod Warszawą, 29.04 – 01.05.2016

Marki to urokliwa miejscowość położona na północny wschód od Warszawy, przy drodze krajowej nr 8, w kierunku na Białystok. Liczy niespełna 30 tys. mieszkańców. Zawitałem tu podczas ostatniej majówki, zaproszony przez przyjaciół na tradycyjnego polskiego grilla. W planach miałem jedynie kilka dni dobrej zabawy, odpoczynek od codzienności i pełen relaks. Plan udało się zrealizować z …

Kaszubskie góry, czyli pradolina Redy-Łeby

Od lat przemierzam trasy i ścieżki tych wzniesień morenowych w okolicach Bożegopola Wielkiego. Te rejony są mi bardzo dobrze znane. Okolica przepiękna: dolina Łeby, pagórki morenowe o dużych różnicach wysokości, urokliwe lasy. Pieszczotliwie nazywam je Górkami Bukowymi od dużej ilości rosnących tu buków, aczkolwiek nie są one tu jedyne. Mieszka tu mnóstwo zwierząt, okolica wspaniała …

Zupa rybna za 90 zł, czyli ścinające krew w żyłach uroki Skandynawii

Mówi się, że w Bergen przez ponad 200 dni w roku pada deszcz. Kupując bilety lotnicze na kwietniową wyprawę nie myślałem w ogóle o pogodzie. Tym większym zaskoczeniem była dla mnie piękna, słoneczna aura, jaką zastałem tu po przylocie w sobotę, 18 kwietnia. Przez cały weekend (18-19.04.2015) towarzyszyło mi słońce i bezchmurne niebo. Warunki do …

Witając dzień ze szczytu Śnieżki

To moja siódma wizyta w Karkonoszach i Górach Izerskich. Pierwszy raz byłem tutaj z Tatą, jeszcze w czasach licealnych. Wciąż pamiętam tamten zachwyt niezwykłymi, pełnymi tajemnic i magii górami na pograniczu Polski i Czech, na cudownym Dolnym Śląsku. Przez tyle lat moje uczucie do tych gór nie osłabło. Tym razem, podczas wycieczki, która odbyła się …

Kraina, gdzie ziemia rozstępuje się pod stopami

O wycieczce na Islandię (13-15.11.2015) marzyłem od dawna. Okazja nadarzyła się, gdy linie lotnicze WizzAir uruchomiły połączenie między Gdańskiem a portem lotniczym w Keflavik. Weekend na Islandii był więc w zasięgu ręki. Chciałem wylecieć w piątek, a wrócić – ze względu na pracę – w niedzielę. Postanowiłem zapolować na bilet i udało się namierzyć go …