egzotyka

Tam, gdzie Anioł Pański zwiastował Maryi

Kolejny etap mojej podroży po Izraelu to Nazaret. Miasto, które jest największym arabskim miastem w Izraelu, zamieszkałym głownie przez izraelskich Arabów. O tym dowiedziałem się dopiero w trakcie przygotowań do wyjazdu, bo do tej pory Nazaret kojarzył mi się przede wszystkim z miejsce, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował Maryi i gdzie wychowywał sie Jezus. Podekscytowany czekającą …

Izrael, 9-19.07.2016, Góra Arbel, Kafarnaum

Tyberiada to znakomita baza na wypad wokół Jeziora Galilejskiego. Samo jezioro dla chrześcijan jest miejscem niezwykłej wagi: to tu stąpał Chrystus, to tu powołał pierwszych Apostołów i to tu właśnie nauczał. Jedną z największych atrakcji Tyberiady są właśnie rejsy po jeziorze. Ja taką atrakcje jednak sobie odpuściłem, bo – jak już wiecie – najbardziej ciągnie …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Rotorua, Redwoods

To niezwykłe, magiczne miejsce znane jest miejscowym jako Redwoods (Sekwoje), nazwa maoryska – Whakarewarewa. Obejmuje 55 000 ha i okrzyknięty został rajem dla rowerzystów górskich. Nic dziwnego, skoro las oferuje ponad 160 km światowej klasy górskich szlaków rowerowych, praktycznie dla każdego, od początkujących do zaawansowanych. Znajdują się tu różnorodne trasy dla spacerowiczów, turystów i amatorów …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017, droga przez Szanghaj, przylot do Auckland

Moja podróż na wymarzoną Nową Zelandię rozpoczęła się z chwilą jej planowania, aż 7 miesięcy wcześniej, już w czerwcu 2016 r. Przygotowując się do wyjazdu do Izraela, świeżo po powrocie z Gruzji, myślami byłem już na drugiej półkuli. Planowałem odwiedzić południową i północną wyspę, nie spodziewałem się jednak, że zobaczę również fragment fascynujących, niesamowitych Chin. …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Wai-O-Topu i Te Puia, kraina wulkanicznych cudów

Po prostu musiałem tu przyjechać! Park Te Puia to jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w Nowej Zelandii, pełne wulkanicznych sadzawek, wyziewów gazów, wykrystalizowanych minerałów, wraz z nieodzownym zapachem siarki i siarkowodoru… Brzmi diabelsko? Trochę tak, ale za to jakie wrażenia! Dojazd tu jest bardzo prosty. Z centrum miejscowości Rotorua, za znakami drogą 30 lub 30A, …

Nowa Zelandia, 19.01.2017, Moonlight Track z Arthurs Point nad Moke Lake

Tym razem krótka relacja z cudownej pieszej wędrówki 🙂 Przygotowałem ten wpis wieczorem w hotelu, by móc pokazać Wam, jak zmienia się krajobraz podczas ładnej pogody. W przeciwieństwie do mrocznego Milford Sound te zdjęcia, pełne słońca, kolorów i radości z odkrywania świata, pomogą przegonić styczniową depresję, taką przynajmniej mam nadzieję 🙂 Po powrocie do Polski ten …

Nowa Zelandia, Milford Sound, Park Narodowy Fiordland, 18.01.2017

Krajobraz utkany z mgły – takie poetyckie określenie przyszło mi do głowy, gdy ujrzałem to cudowne, niesamowite miejsce, skąpane w chmurach i deszczu. Park Narodowy Fiordland to jedno z najbardziej oddalonych od cywilizacji miejsc na świecie, skrywające mnóstwo endemicznych gatunków roślin i jedne z najpiękniejszych krajobrazów. Niesamowite monumentalne skały, po których ściekała woda, tworząc setki, …

Izrael, 9-19 lipca 2016, Twierdza Masada, En Gedi, Morze Martwe

Czymże byłby wyjazd do Izraela i Autonomii Palestyńskiej bez żelaznych punktów pobytu w tym kraju, takich jak Twierdza Masada i oaza En-Gedi? Wiele biur oferuje po bardzo atrakcyjnych cenach całodniową wyprawę w te miejsca oraz nad Morze Martwe – jeden z najbardziej zasolonych akwenów świata (stężenie soli w zbiorniku wynosi ok. 231 promili). Kilka słów …

Izrael, 9-19.07.2016, Tyberiada

Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda – kolejnym etapem mojej podróży po Izraelu, po trzydniowym pobycie w Jerozolimie, była Tyberiada. To popularna wśród mieszkańców tego kraju miejscowość turystyczna, położona nad jeziorem Galilejskim (zwanym też jeziorem Tyberiadzkim lub Genezaret), tym samym, po wodach którego, wg Biblii, chodził Jezus Chrystus i w którym św. Piotr łowił ryby. Dochodziło …

Izrael, 9-19.07.2016, Jerozolima

Nie potrafię myśleć o tym mieście na spokojnie, bez emocji. Nic dziwnego, bo nie ma dla mnie drugiego takiego miejsca na świecie. Spędziłem tu jedne z najcudowniejszych i najbardziej emocjonujących chwil podczas tegorocznych wakacji 🙂 Do Jerozolimy dotarłem 9 lipca, w samo południe, po godzinnej jeździe autobusem z Tel Aviv. Na niebie ani jednej chmurki, …