Izrael, 9-19 lipca 2016, Jaffa, Tel Aviv

Pamiętam doskonale swój pierwszy pobyt w Izraelu. Dzień przed Wigilią 2014 r. wylądowałem na lotnisku Ben Gurion w Tel Avivie. Była idealna pora na odwiedziny Ziemi Świętej. Nie dość, że zimą w Izraelu jest o wiele chłodniej niż latem, to jeszcze w Polsce Boże Narodzenie, a ja miałem niepowtarzalną okazję być w tym czasie w …

Malezja, 14.02-26.02.2016, część V: Borneo, wejście na Mount Kinabalu, powrót do Kuala Lumpur

Piękny, widoczny z daleka masyw Kinabalu, owiany jest licznymi legendami. Sama nazwa wywodząca się od słów Aki Nabalu w jednym z narzeczy  borneańskich oznacza „miejsce kultu zmarłych”, druga wywodzi się od słów Cina Balu, w prostym tłumaczeniu „chińskiej wdowy”. Według podań ludowych chiński książę wspiął się na górę w poszukiwaniu wielkiej perły strzeżonej przez okrutnego …

W bajkowym królestwie roślin – Wrocław, 23–25.10.2015

W samym sercu Wrocławia znajduje się niezwykła, odgrodzona murem i płotem przestrzeń, prawdziwy zaczarowany ogród. Mowa o wrocławskim Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego, miejscu niezwykłym, do którego chciałbym wkrótce znów wrócić. Ten wpis dedykuję przede wszystkim moim uczniom – może zrealizowalibyśmy w trakcie zaczynającego się już wkrótce roku szkolnego kilka lekcji geografii właśnie w tym miejscu? …

Malezja, 14.02-26.02.2016, część IV: Borneo, podejście pod Mount Kinabalu

Wejście na Mount Kinabalu (4095 m.n.p.m.), jedną z najwyższych gór Południowo-wschodniej Azji, było od dawna moim marzeniem. Między innymi w tym celu przyleciałem na Borneo. Nim jednak przywitałem dzień z tego szczytu, spędziłem cudowne chwile w  schronisku Laban Rata, gdzie nocowałem przed tą kilkukilometrową wspinaczką. Poniżej na zdjęciach: parking przed wejściem do parku i plan podejścia …

Otomin, maj-czerwiec 2016

Bardzo lubię tę miejscowość. Dlaczego? Bo za każdym razem wyprawa do Otomina to dla mnie wspaniały relaks, nieskrępowana radość z obcowania z przyrodą i dotyk prawdziwej natury. Uważam, że trzeba wykorzystać to, iż Otomin leży nieomal w samym Gdańsku – ja to wykorzystuję 🙂 Trochę suchych faktów, przydatnych wszystkim, którzy chcieliby się tu wybrać. Po …

Malezja, 14.02-26.02.2016, część III: Borneo, Kinabalu, targ

Wizyta na miejscowym targowisku, gdzie wybrałem się w wieczór poprzedzający wspinaczkę na Kinabalu, na długo zapadnie mi w pamięć. Takiej orgii smaków, zapachów, kolorów i wrażeń wszelakich nie sposób zapomnieć. Czego tu nie było? Egzotyczne owoce, z których wiele niedostępnych jest w Polsce i wiele gatunków widziałem po raz pierwszy na oczy; warzywa, szczególnie papryki …

Gruzja, 29 maja – 5 czerwca 2016

Gruzja… Zawsze kojarzyła mi się z winem i ośnieżonymi szczytami Kaukazu. Mieszkających tam ludzi postrzegałem jako wojowniczy, dumny naród, walczący o własną niepodległość. Kraj ten jawił się jako miejsce pełne tajemnic, nawet trochę magiczne, urokliwe, nęcące obietnicą przygody, chociażby ze względu na położenie na styku Europy i Azji. Dlatego postanowiłem wcielić w życie pomysł  wyjazdu …

Niczym Feniks z ognistej pożogi – Wrocław, 23 – 25.10.2015

Mój weekendowy wyjazd do Wrocławia, pierwszy po ponad 10-letniej przerwie, okazał się prawdziwą przygodą i jednym z najfajniejszych, najciekawszych wyjazdów w ostatnich latach:) Nie spodziewałem się tego, co zastanę na miejscu. Zapamiętałem sprzed lat miasto skąpane w deszczu, smutne, trochę rozkopane tu i ówdzie, z niebotycznymi kamienicami, miejscami szarawe, z wciąż obecnymi śladami tragicznej historii. …