Pomarańcze i cytryny, czyli Wielkanoc 2017 we włoskiej Kampanii

Zamiast jajek pod każdą postacią – oliwki, zamiast tradycyjnej polskiej szynki – szynka prosciutto, zamiast białej kiełbasy – mule, zamiast bab wielkanocnych – prawdziwe włoskie delicje. Wielkanoc we Włoszech, przećwiczona przeze mnie i przetestowana pod wieloma względami, daje radę. Bardzo! No i stanowi miłą odmianę po swojskim, tradycyjnym polskim biesiadowaniu. Pomysł, by spędzić święta Wielkiej …

Gdańskim szlakiem wodnym, czyli Sonicą po Motławie i Martwej Wiśle, 23.09.2014

Zainspirowany wczorajszą informacją o tym, że rusza sezon tramwaju wodnego ZTM w Gdańsku, postanowiłem zajrzeć do zdjęć, które wykonałem na rejsie niemalże 3 lata temu. 23 września 2014 r. około godziny 14 wsiadłem na pokład statku Sonica na linii F5 na Żabim Kruku i popłynąłem w swój pierwszy rejs tramwajem wodnym na tej konkretnej linii. …

Tajemnicze miasto krzyżowców

Miejscowość Akka, w której postanowiłem zakończyć swoją trwającą 10 dni wędrówkę po Izraelu, nierozerwalnie kojarzy mi się z tajemniczym, owianym legendami Zakonem Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona czyli Templariuszami. Miejsc związanych z ich pobytem i działalnością, ich tajemnymi znakami i równie legendarnymi bogactwami jest dość dużo w Europie, do której przybyli po upadku tejże …

W rajskich ogrodach Bahaitów

Nim do tych rajskich ogrodów udało mi się dotrzeć, czekała mnie jednak droga przez mękę. Oczywiście, warto ją było przebyć, ale po kolei… Jak pamiętacie z mojego wpisu o Nazarecie, niefortunnie zaplanowałem sobie transfer z miasta do miasta w trakcie Szabatu. Gdyby nie to, że Nazaret jest miastem zamieszkałym przede wszystkim przez ludność muzułmańską, która …

Tam, gdzie Anioł Pański zwiastował Maryi

Kolejny etap mojej podroży po Izraelu to Nazaret. Miasto, które jest największym arabskim miastem w Izraelu, zamieszkałym głownie przez izraelskich Arabów. O tym dowiedziałem się dopiero w trakcie przygotowań do wyjazdu, bo do tej pory Nazaret kojarzył mi się przede wszystkim z miejsce, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował Maryi i gdzie wychowywał sie Jezus. Podekscytowany czekającą …

Moja własna pielgrzymka w temperaturze 45 stopni w cieniu – Góra Arbel, Kafarnaum, Izrael, 9-19.07.2016

Tyberiada to znakomita baza na wypad wokół Jeziora Galilejskiego. Samo jezioro dla chrześcijan jest miejscem niezwykłej wagi: to tu stąpał Chrystus, to tu powołał pierwszych Apostołów i to tu właśnie nauczał. Jedną z największych atrakcji Tyberiady są właśnie rejsy po jeziorze. Ja taką atrakcje jednak sobie odpuściłem, bo – jak już wiecie – najbardziej ciągnie …

Gdańsk, dzień otwarcia Muzeum II Wojny Światowej, 23 marca 2017

Wstrząsające – to określenie chyba najlepiej definiuje ekspozycję w otwartym zaledwie kilka godzin temu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W taki sposób chyba nikt wcześniej nie opowiedział dziejów tej tragedii. A przecież historię II wojny znamy bardzo dobrze, wiemy, kto ją zaczął, kto skończył, co stało się z Polską po 1945 roku i mamy …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Rotorua, Redwoods

To niezwykłe, magiczne miejsce znane jest miejscowym jako Redwoods (Sekwoje), nazwa maoryska – Whakarewarewa. Obejmuje 55 000 ha i okrzyknięty został rajem dla rowerzystów górskich. Nic dziwnego, skoro las oferuje ponad 160 km światowej klasy górskich szlaków rowerowych, praktycznie dla każdego, od początkujących do zaawansowanych. Znajdują się tu różnorodne trasy dla spacerowiczów, turystów i amatorów …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017, droga przez Szanghaj, przylot do Auckland

Moja podróż na wymarzoną Nową Zelandię rozpoczęła się z chwilą jej planowania, aż 7 miesięcy wcześniej, już w czerwcu 2016 r. Przygotowując się do wyjazdu do Izraela, świeżo po powrocie z Gruzji, myślami byłem już na drugiej półkuli. Planowałem odwiedzić południową i północną wyspę, nie spodziewałem się jednak, że zobaczę również fragment fascynujących, niesamowitych Chin. …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Wai-O-Topu i Te Puia, kraina wulkanicznych cudów

Po prostu musiałem tu przyjechać! Park Te Puia to jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w Nowej Zelandii, pełne wulkanicznych sadzawek, wyziewów gazów, wykrystalizowanych minerałów, wraz z nieodzownym zapachem siarki i siarkowodoru… Brzmi diabelsko? Trochę tak, ale za to jakie wrażenia! Dojazd tu jest bardzo prosty. Z centrum miejscowości Rotorua, za znakami drogą 30 lub 30A, …