Tanie bilety

Neapol – trochę piekła, trochę nieba, trochę strachu. Wielkanoc 2017 we Włoszech, część III

Wielkanoc w Neapolu. Cóż… Trochę piekła, trochę nieba, czyściec to też nie jest, ale choć od powrotu minęło kilka tygodni, we mnie wciąż kłębią się sprzeczne emocje dotyczące Neapolu. Wyjazd tam był jedną z najcudowniejszych i najbardziej niezwykłych rzeczy, jakie było mi dane przeżyć. Bo i sam Neapol jest jednym z najbardziej niezwykłych miejsc, w …

Pompeje – na ścieżkach umarłego miasta; Wielkanoc 2017 we Włoszech, część II

Pompeje ścieżki mojego świata

Pompeje, 24 sierpnia 79 r.n.e. … to był kolejny pogodny dzień włoskiego, rozpalonego lata. Na bezchmurnym błękitnym niebie ani jednej chmurki. Temperatura już od rana dochodziła do 30 stopni, ale ożywczy wiaterek chłodził rozpalone upałem ciała mieszkańców. Dzień piękny, pogoda idealna, nic złego nie mogło się stać. „I am the Nature… Jednak ten dzień odróżniało …

Wielkanoc zagranicą – święta Zmartwychwstania Pańskiego 2017 we włoskiej Kampanii, część I

Zamiast jajek – oliwki, zamiast polskiej szynki – prosciutto, zamiast białej kiełbasy – mule: Wielkanoc zagranicą, konkretnie we Włoszech, przećwiczona przeze mnie i przetestowana pod wieloma względami, daje radę. Bardzo! No i stanowi miłą odmianę po swojskim, tradycyjnym polskim biesiadowaniu. Pomysł, by spędzić Wielkanoc zagranicą, w Neapolu i jego okolicach narodził się odpowiednio wcześniej, około …

Gdański tramwaj wodny, czyli wyprawa po Motławie i Martwej Wiśle, 23.09.2014

Zainspirowany wczorajszą informacją o tym, że rusza sezon na tramwaj wodny ZTM w Gdańsku, postanowiłem zajrzeć do zdjęć, które wykonałem na rejsie niemalże 3 lata temu. 23 września 2014 r. około godziny 14 wsiadłem na pokład statku Sonica na linii F5 na Żabim Kruku i popłynąłem z ZTM i Żeglugą Gdańską w swój pierwszy rejs. …

Nazaret – tam, gdzie Anioł Pański zwiastował Maryi

Kolejny etap mojej podroży po Izraelu to Nazaret. Miasto, które jest największym arabskim miastem w Izraelu, zamieszkałym głownie przez izraelskich Arabów. O tym dowiedziałem się dopiero w trakcie przygotowań do wyjazdu, bo do tej pory Nazaret kojarzył mi się przede wszystkim z miejsce, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował Maryi i gdzie wychowywał sie Jezus. Podekscytowany czekającą …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017: Rotorua, Redwoods

To niezwykłe, magiczne miejsce znane jest miejscowym jako Redwoods (Sekwoje), nazwa maoryska – Whakarewarewa. Obejmuje 55 000 ha i okrzyknięty został rajem dla rowerzystów górskich. Nic dziwnego, skoro las oferuje ponad 160 km światowej klasy górskich szlaków rowerowych, praktycznie dla każdego, od początkujących do zaawansowanych. Znajdują się tu różnorodne trasy dla spacerowiczów, turystów i amatorów …

Nowa Zelandia, 14-29 stycznia 2017, droga przez Szanghaj, przylot do Auckland

Moja podróż na wymarzoną Nową Zelandię rozpoczęła się z chwilą jej planowania, aż 7 miesięcy wcześniej, już w czerwcu 2016 r. Przygotowując się do wyjazdu do Izraela, świeżo po powrocie z Gruzji, myślami byłem już na drugiej półkuli. Planowałem odwiedzić południową i północną wyspę, nie spodziewałem się jednak, że zobaczę również fragment fascynujących, niesamowitych Chin. …

Nowa Zelandia, Milford Sound, Park Narodowy Fiordland, 18.01.2017

Krajobraz utkany z mgły – takie poetyckie określenie przyszło mi do głowy, gdy ujrzałem to cudowne, niesamowite miejsce, skąpane w chmurach i deszczu. Park Narodowy Fiordland to jedno z najbardziej oddalonych od cywilizacji miejsc na świecie, skrywające mnóstwo endemicznych gatunków roślin i jedne z najpiękniejszych krajobrazów. Niesamowite monumentalne skały, po których ściekała woda, tworząc setki, …

Izrael, 9-19.07.2016, Tyberiada

Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda – kolejnym etapem mojej podróży po Izraelu, po trzydniowym pobycie w Jerozolimie, była Tyberiada. To popularna wśród mieszkańców tego kraju miejscowość turystyczna, położona nad jeziorem Galilejskim (zwanym też jeziorem Tyberiadzkim lub Genezaret), tym samym, po wodach którego, wg Biblii, chodził Jezus Chrystus i w którym św. Piotr łowił ryby. Dochodziło …

Izrael, 9-19.07.2016, Jerozolima

Jerozolima… Nie potrafię myśleć o tym mieście na spokojnie, bez emocji. Nic dziwnego, bo nie ma dla mnie drugiego takiego miejsca na świecie. Spędziłem tu jedne z najcudowniejszych i najbardziej emocjonujących chwil podczas tegorocznych wakacji. Miasto kilku wyznań Do Jerozolimy dotarłem 9 lipca, w samo południe, po godzinnej jeździe autobusem z Tel Aviv. Na niebie …