Czarownice, mieszczki, pokutnice: kobiety w dziejach Gdańska

Czarownice, mieszczki, pokutnice – książka autorstwa Michała Ślubowskiego przenosi nas wieki wstecz do dawnego Gdańska. To czasy, gdy m. in. zabobony były na porządku dziennym, a silna wiara w siły nadprzyrodzone determinowała życie ówczesnych ludzi. Wspaniale się to czyta w domowym zaciszu, choć czasy, o których opowiada książka, do łatwych nie należały. Historie bohaterek książki obrazują codzienność, w której nie brakowało okrucieństwa, gdzie życie ludzkie nie stanowiło wartości samej w sobie, jak obecnie, a powszechna wiara w diabła prowadziła na stos dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn w całej Europie. Brzmi zachęcająco? Zaręczam, że dalej będzie jeszcze ciekawiej!

Herstoria czyli opowiedziane z kobiecej perspektywy

Jedną z pierwszych rzeczy, która intryguje, gdy bierzemy do ręki książkę Czarownice, mieszczki, pokutnice, jest podtytuł: Gdańskie szkice herstoryczne. Jak wyjaśnia Autor, Michał Ślubowski, pojęcie „herstoria” jest oparte na grze słownej. To zbitek angielskiego słowa „her” czyli jej, i polskiego „historia”. Jak więc to tłumaczyć? Herstoria to historia opowiedziana zarówno z kobiecego punktu widzenia, jak i, cytując słowa Autora, „jej opowieść”. Dobrze, że Autor wyjaśnił to już na wstępie. Nie ukrywam bowiem, że gdy pierwszy raz przeczytałem tytuł, od razu zaintrygowało mnie to słowo i oczekiwałem jego definicji.

Czarownice, mieszczki, pokutnice

Czarownice, mieszczki, pokutnice

Czarownice, czyli kobiety (ale i mężczyźni), parający się magią, mający konszachty z diabłem, jednym słowem – przyczyna każdego nieszczęścia, spadającego na Europejczyków na przestrzeni stuleci. Mieszczki – czyli mieszkanki miast, zarówno przedstawicielki miejscowej elity, jak i wszystkie kobiety, wiodące zwykłe, miejskie życie. Natomiast pokutnice to panie, które pracą na rzecz danego zakonu chciały odkupić swoje wcześniejsze, nie zawsze porządne życie. Tak w największym skrócie można określić bohaterki książki, która nie tylko przybliża życie kobiet na przestrzeni stuleci w Gdańsku, ale i osadza je w historycznym kontekście.

Za wszystkie grzechy

Autor zaczyna opowieść o pokutnicach z wysokiego „C” – na przykładzie wymyślonej postaci, skupiającej w sobie, niczym w soczewce, problemy ówczesnych mieszkanek Gdańska, prowadzi wartką narrację. Prowadzi swoją bohaterkę od czasów epidemii dżumy, przez okres, w którym parała się nierządem, aż do momentu jej śmierci w zakonie. Poprzez różne koleje jej losu pokazał, jak zmieniał się ówczesny Gdańsk. Fantastyczny zabieg, który sprawia, że czytając Czarownice, mieszczki, pokutnice, mamy momentami wrażenie obcowania z beletrystyką. Historia życia kobiety, przeplatana faktami historycznymi i połączona z brawurową historią gdańskich brygidek, stanowi świetne rozpoczęcie książki.

Czarownice, mieszczki, pokutnice

Targ Węglowy miejscem kaźni

Targ Węglowy w Gdańsku od stuleci widział wiele cierpienia. Choć od chwili, gdy płonęły na nim stosy z czarownicami, podpalaczami czy fałszerzami pieniędzy, minęły setki lat (nawiasem mówiąc, w Gdańsku te stosy zgasły o wiele szybciej, niż w innych częściach Polski czy Europy), to miejsce wciąż jest okupione bólem i nieszczęściem. Świadczą o tym choćby fakty z naszej najnowszej historii… Właśnie Targ Węglowy i Zespól Przedbramia z Katownią i Wieżą Więzienną zajmuje poczesne miejsce w rozdziale traktującym o czarownicach. Mamy tu również opowieści o wiedźmie z dawnego Wonnenberg czyli dzisiejszego Ujeściska oraz Oliwy wraz z opisem spraw, katalogiem tortur i kar. Więcej nie zdradzę – przeczytajcie sami!

Pomost między wiekami

Czarownice, mieszczki, pokutnice to opowieść o kobietach i ich życiu na przestrzeni wieków. Jak wskazuje Autor, wiele dzisiejszych problemów, z którymi się stykamy, spędzało sen z powiek również gdańszczankom żyjącym i 500 lat temu. Poczytamy tu więc nie tylko o kwestiach związanych choćby z przygotowaniem wesela mieszkanki naszego miasta sprzed kilkuset lat, ale i miejscach przechadzek, panujących zwyczajach, modzie. Poznamy znane gdańszczanki, w tym Luizę Kulmus – Gottsched, o której „cesarzowa Maria Teresa powiedziała, że jest najbardziej uczoną ze wszystkich kobiet w Niemczech”. Książka pozwala spojrzeć na Gdańsk z innej perspektywy, ukazując nam znane na co dzień miasto oczyma jego mieszkanki, której całe życie, od urodzenia aż po śmierć, sankcjonowały ówczesne obyczaje, zasady i prawo.

Czarownice, mieszczki, pokutnice

Pani na gwiezdnym zamku

Osoby rozdział Autor poświęcił Elżbiecie Koopman – Heweliusz, żonie słynnego na cały świat astronoma, Jana Heweliusza. Młodsza od męża o kilkadziesiąt lat, zapisała się w annałach nie tylko Gdańska, ale i nauki o gwiazdach. Historia jej życia to nie tylko historia miłości do męża i wkładu, jaki wniosła w rozwój astronomii. Przede wszystkim poznajemy wspaniałą kobietę, wyłamującą się z utartych schematów, odważną, mądrą, wykształconą. Takich fascynujących postaci w tej książce jest więcej.

Silne kobiety w dziejach Gdańska

Ostatni rozdział książki to swoiste podsumowanie, dotyczące kwestii gdańskiej tożsamości. Autor nawiązuje do obecnej sytuacji politycznej w kraju, przekładającej się na to, co dzieje się w Gdańsku. W tym kontekście książka Czarownice, mieszczki, pokutnice, nabiera wyjątkowego znaczenia. Czytelnik bez problemu znajdzie tu nawiązania do współczesności, szczególnie do bardzo gorącej jesieni 2020 roku.

Michał Ślubowski głos w tym ostatnim rozdziale oddaje tu znanym gdańszczankom, działającym w przestrzeni publicznej. Mówią one, czym dla nich jest gdańska tożsamość w kontekście spraw, którymi zajmują się na co dzień. Szczególnie ucieszyła mnie obecność tu Grażyny Niemyjskiej, mojej serdecznej koleżanki, lokalnej przewodniczce po Oliwie, dzielącej się z Czytelnikami refleksjami dotyczącymi m.in. realizowanych przez nią spacerów w tej jednej z najpiękniejszych i mających niezwykłą wartość historyczną dzielnicy Gdańska.

Gdańska

Musicie przeczytać tę książkę

W zasadzie tymi słowami mógłbym zakończyć swoją recenzję książki Czarownice, mieszczki, pokutnice. To fascynująca, wciągająca opowieść o kobietach, żyjących w Gdańsku, ale traktująca również o kontekście społeczno – obyczajowym, towarzyszącym jej bohaterkom. Na przykładzie książki widać, jak bardzo niepokorność, posiadanie własnego zdania i swoisty bunt wobec otaczającej rzeczywistości determinowały życie kobiet na przestrzeni stuleci. Wyłania się z tego smutna prawda: to, co skazywało je na pogardę czy śmierć przed wiekami, nadal jest obecne i bez skrupułów wykorzystywane w celach politycznych.

Słów kilka o Autorze

Nie każdy potrafi opowiedzieć historię w tak zajmujący sposób, jak Autor książki, Michał Ślubowski. To absolwent historii UG i przewodnik po Gdańskiej Górze Gradowej oraz Oliwie. Jest twórcą strony internetowej Gedanarium i stypendystą Prezydenta Miasta Gdańska. Jeśli więc książkę historyczną pisze człowiek zajmujący się historią miasta, rozprawiający o niej w sposób fascynujący i przyjemny, to możemy spodziewać się dobrej lektury. Czarownice, mieszczki, pokutnice stanowią taką właśnie lekturę, która – ze względu na poruszaną tematykę – nikogo nie pozostawi obojętnym.

Książka Michała Ślubowskiego jest wyjątkowa. Jak napisał dr Jan Daniluk, historyk UG, badacz i popularyzator wiedzy o Gdańsku i Sopocie, jej siła tkwi w wyborze herstorycznej perspektywy, unikatowej w gdańskiej historiografii. Ja dodałbym jeszcze fantastyczną narrację, która pozwala „połknąć” książkę w krótkim czasie. Do tego fajny, literacki, przystępny język, którym posługuje się Autor, piękne wydanie – Wydawnictwo Marpress jak zawsze na wysokim edytorskim poziomie – no i mamy wspaniałą książkę do swojej kolekcji czy na prezent. Polecam!

Czarownice, mieszczki, pokutnice

Książkę możecie kupić na stronie internetowej Wydawnictwa Marpress – kliknij link.

**********************************************************************

Zobacz inne recenzje książek Wydawnictwa Marpress:

Gdańsk: szwedzkie karty historii, czyli śladem Szwedów nad Motławą – czytaj tutaj (kliknij link),

Kościół Świętego Józefa, czyli Andrzej Januszajtis w podróży przez wieki – czytaj tutaj (kliknij link),

Brzeźno – mała ojczyzna Doroty Kuś – czytaj tutaj (kliknij link),