Jedziemy na wakacje 2018: nadal na etapie planów, chcemy jechać, ale gdzie i czym?

Wakacje już rozpoczęte. Stąd i podręczna garść tipów, jakie przygotowałem z myślą o Was, a które mogą przydać Wam się na wakacyjnych szlakach. Najbliższe dni na moim blogu to czas, podczas którego skupię się na tym, by dać Wam przydatne informacje, które wykorzystacie na wakacjach i które sprawią, że wyjazdy będą udane i mile wspominane.

Opublikowałem już garść porad, a w zasadzie przypomnień dla tych, którzy już mają zaplanowane czy opłacone wyjazdy i tylko liczą dni, dzielące ich od upragnionych wakacji. Dzisiejszy wpis przygotowałem z myślą o tych z Was, którzy myślą o wyjeździe ale nie do końca wiedzą, gdzie chcą pojechać i na jaki środek transportu mają się zdecydować?

Gdzie pojechać na wakacje?

To temat-rzeka, ale postaram się napisać o tym w skrócie: odpowiedź na to pytanie zależy od typu Waszej aktywności i – nie ma co ukrywać – zasobności portfela. Preferujecie rodzinny wypoczynek nad morzem w komfortowych warunkach plus drinki z palemką? Możecie przebierać wśród wyjazdów all inclusive po krajach w obrębie Morza Śródziemnego, gwarantujących  wyśmienitą pogodę, lub jeszcze dalej, do Azji, Afryki i Ameryki. Może wolicie bardziej aktywny wypoczynek? Nie dla Was leżenie na plaży, gdy góry, pustynie i leśne szlaki czekają na przejście. To niby oczywiste, ale gdy przychodzi do podjęcia decyzji, gdzie jechać, często kierujemy się emocjami lub potrzebami naszych żon, mężów, dzieci, przyjaciół, zamiast własnymi. Osoby kochające góry źle będą czuły się w zatłoczonych Międzyzdrojach, a zapaleni plażowicze niczego ciekawego w górach nie zobaczą.

Tu nie, tam też nie…

Wybierając kierunek wakacji musicie również wziąć pod uwagę swoją kondycję fizyczną. Nawet jeśli kochacie góry, to z wyhodowanym zimą brzuszkiem będzie Wam ciężko zdobywać szczyty. Z kolei na plaży wśród wysportowanych osób możecie czuć się nieswojo, gdy światło dzienne ujrzą nadprogramowe kilogramy. Ważna jest również kwestia dojazdu. Boicie się latać? Nie dla Was dalekie podróże. Nie lubicie prowadzić auta? Zdecydujcie się na pociąg, autokar albo samolot. Nie lubicie pływać? Pobyt nad jeziorami czy morzem może być dla Was stratą czasu. Kochacie zabytki? Wybierajcie miasta, w których je obejrzycie. Lubicie łono przyrody, polską wieś? Agroturystyka to coś dla Was!

Zobaczcie, jak trudny i uwarunkowany wieloma czynnikami bywa wybór wakacyjnej destynacji. Załóżmy jednak, że już wybraliście kierunek. Jak tam dotrzeć?

Na wakacje samochodem

Nie ma to jak samochód. Zarówno na wyjazdy krajowe, jak i po Europie. Niezbędne przed wybraniem się czterema kółkami na urlop jest wizyta w warsztacie samochodowym i przegląd auta, żeby nie rozkraczył nam się gdzieś na trasie. Plusy samochodu są takie, że jedziemy własnym tempem, jedziemy trasą, którą chcemy, zatrzymujemy się tam, gdzie chcemy, mamy kontrolę nad czasem i współpasażerami. Minusy to m.in. możliwe utrudnienia na drogach związane z letnimi remontami, problemy z miejscami parkingowymi, wyższy koszt przejazdu (cena paliwa), no i zmęczenie kierowcy. Należy również pamiętać, że do centrów niektórych miast nie mogą wjeżdżać osoby nie będące ich mieszkańcami, a parkingi mogą być zatłoczone. Dlatego też trzeba sprawdzać opcje parkingowe przy rezerwacji miejsc noclegowych.

Przydatne dla kierowców

Jadąc na wakacje własnym autem lepiej słuchać komunikatów drogowych, co w wielu stacjach radiowych jest stałym elementem programu. Dobrze również wiedzieć, jak znaleźć potencjalne utrudnienia. Na pewno przyda się strona internetowa, na której aktualizowane są komunikaty i sytuacja na drodze, jak np. waze.com lub sygic.com albo narzędzie przeglądarki Google – Traffic

Na wakacje autokarem

Od czasów, gdy nieistniejący już Polski Bus kusił przejazdami za 1 zł, oferując przejazd klimatyzowanym pojazdem na atrakcyjnych trasach, minęło trochę lat. Przez ten czas autokary stały się jednym z lubionych środków transportu w Polsce, szczególnie dla młodych ludzi. Polski Bus wyznaczył pewne standardy, które zaczęły także obowiązywać u wielu przewoźników, w związku z czym wiele osób decyduje się właśnie na ten środek transportu na wakacje. Plusy autokaru: atrakcyjna cena biletu, ciekawa siatka połączeń, toaleta na pokładzie, dojazd do centrów miast i do głównych węzłów komunikacyjnych, luk bagażowy, oferujący możliwość przewiezienia nawet dużego bagażu. Minusy to m. in. podróż trwająca nawet kilkanaście godzin na niewygodnym siedzeniu oraz  uzależnienie od sytuacji na drodze (korki, utrudnienia).

Na wakacje pociągiem

Pamiętam, gdy kilkanaście lat temu podróżowałem do Słowenii pociągiem z Polski. Przejazd przez kilka krajów był dla mnie niezwykle inspirujący. Za oknem zmieniały się krajobrazy, mijaliśmy kolejne granice państwowe, każdy kraj jak inny świat, a w nim zupełnie inni ludzie. Pamiętam też dokładnie  mankamenty tej podróży – przede wszystkim bardzo wysoką cenę oraz czas, ponad 25 godzin. Mimo to pociągi są bardzo wygodnym środkiem lokomocji, przede wszystkim poza granicami naszego kraju (podróż polskimi kolejami, z nielicznymi wyjątkami, nadal przypomina survival). Biorąc jednak pod uwagę siatkę połączeń, większą częstotliwość połączeń kolejowych do miejscowości turystycznych w sezonie, pociąg to bardzo dobre rozwiązanie, również na wyjazdy rodzinne.

Na wakacje samolotem

Kto z Was śledzi mojego bloga od dłuższego czasu, ten wie, że napisałem cały cykl o siatce połączeń lotniczych z Gdańska. Z naszego miasta polecimy przede wszystkim na północ i zachód Europy, choć jest też sporo kierunków np. do Włoch, z Gdańska polecimy też np. do Izraela. Destynacje typowo wakacyjne: Egipt, Maroko, Kreta, etc. to już domena lotnisk na południu kraju. Wybierając się na wakacje samolotem musicie pamiętać o ograniczeniach bagażowych – w tym wpisie pisałem o polityce bagażowej linii Ryanair oraz Wizzair. Przed wylotem tymi liniami dobrze wiedzieć, ile bagażu możecie ze sobą zabrać, jakiego bagażu i na jakich zasadach.

Już dziś zapraszam na kolejną część mojego wakacyjnego cyklu poradnikowego, który właśnie przygotowuję, przede wszystkim z myślą o moich uczniach i innych młodych ludziach, przed którymi pierwsze w tym roku, samodzielne wakacje. Jak nie wpakować się na minę, o czym pamiętać, jak to zaplanować – o tym już wkrótce na moim blogu. Do poczytania 🙂

Dodaj komentarz