Pomysł na weekend: rowerem po Kaszubach

Oczywiście rowerem nie po całych Kaszubach, bo jeszcze nie zdecydowałem się na taką jednodniowa wyprawę, ale 50 km na dwóch kółkach też robi swoje. Na gorąco, od razu po wyprawie, zapraszam i Was na krótką przejażdżkę po okolicy Trójmiasta. Towarzyszyli mi w niej Grzegorz Reszka oraz uczniowie klas matematyczno-geograficznych z XV LO: Filip Elwirski oraz Filip Grygowski.

Dokąd pojechaliśmy?

Trasa naszej wyprawy rowerowej  biegła następująco: Oliwa Pętla Tramwajowa – ul. Spacerowa – ul. Kościerska – Dolina Świeżej Wody – Wzgórze Marii – Owczarnia – Osowa – Jezioro Wysockie – Nowy Świat – Borowiec – Chwaszczyno – Karczemki – Bojano – Koleczkowo – Bieszkowice – jezioro Borowo – jezioro Pałsznik – jezioro Wygoda- Przetoczyno – Sopieszyno – Wejherowo. Z Wejherowa wróciliśmy do Gdańska SKM-ką (cennik biletów oraz rozkłady jazdy w linku tu)

Kto wykuł tę twarz?

Etap pierwszy powiódł nas przez Dolinę Świeżej Wody na Wzgórze Marii przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. Tam można spotkać niezwykły głaz narzutowy, tzw. kamienną twarz, prezentowaną na zdjęciu poniżej przez dwóch Filipów. Może ktoś z Was zna odpowiedź, kto wykuł tę twarz? To dawny przedmiot kultu, twór natury czy połączenie sił przyrody i nieznanego artysty ?

Nad jeziorem Wysockim

Pomiędzy Owczarnią i Chwaszczynem znajduje się rynnowe jezioro Wysockie. To popularne wśród miejscowych miejsce wypoczynku, szczególnie podczas letniego sezonu.

Na zdjęciu poniżej: pamiątka z kaszubskiej wsi Karczemki: – drewniany rycerz niczym plemienny totem przy jednym z obejść.

Na zdjęciu poniżej: kolega Grzegorz zapatrzony w widok w Gdańsku już niestety rzadko spotykany: bocianie gniazdo wraz z mieszkańcem.

Poniżej: w drodze na Borowo, przy pamiątkowym głazie. Jezioro Borowo również jest popularnym miejscem wypoczynku dla mieszkańców, tym razem Nowego Dworu Wejherowskiego czy Bieszkowic. Są tu miejsca na grill i ognisko.

Jedziemy drogą z Borowa do jezior lobeliowych: Pałsznik i Wygoda. Jeziora lobeliowe jako relikty borealno-arktyczne, mają specyficzny kolor wody, są oligo- lub mezotroficzne, mają kwaśny odczyn wody, niską zawartość substancji odżywczych, odznaczają się dużą czystością. Rosną w nich: lobelia jeziorna i poryblin jeziorny.

Kilka kilometrów dalej natknęliśmy na uroczy obrazek: natknęliśmy się na prawdopodobnie kurs z psami terenowymi i zaprzęgowymi prowadzony przez treserów.

Rezerwat wodny Pełcznica, który swoim zasięgiem obejmuje trzy akweny jeziorne: Pałsznik, Krypko i Wygoda. Są tu też torfowiska, obszary bagienne i trzęsawiska – to malownicze i ważne hydrograficznie miejsca. Obszar należy do specjalnej ochrony siedliskowej w ramach programu „Natura 2000”.

Szczególnie urokliwy jest przesmyk pomiędzy jeziorami Pałsznik i Krypko.

Naszą trasę zakończyliśmy w centrum Wejherowa mijając po drodze osadę Biała oraz słynną Kalwarię Wejherowską.

Podsumowanie

Na przygotowanej przeze mnie mapce przebieg całej wyprawy. Liczyła około 50 kilometrów i wiodła przez kaszubskie wsie drogami asfaltowymi oraz rowerowymi. Początek trasy jest dosyć wymagający, bo należy pokonać przewyższenia liczące około 130 metrów, więc raczej na typowo niedzielny, lajtowy wypad ta trasa nie za bardzo się nadaje. Należy ponadto uważać na wzmożony ruch samochodowy na drogach, szczególnie na odcinku: Chwaszczyno – Karczemki oraz dalej w kierunku na Bieszkowice. Trasa jest bardzo malownicza i przepiękna szczególnie wiosną. Nie jest to jednak trasa dla każdego – potrzebny jest dobry, sprawny rower, zapasowa dętka czy narzędzia. Mnie ta trasa zachwyciła, niemniej polecam ją zaawansowanym rowerzystom.

Dodaj komentarz