Marek Dąbrowski

Po wrażeniach z Masady (o wizycie w Masadzie czytaj tu) i niezwykle wyczerpującej wizycie w oazie En Gedi (o En Gedi czytaj tu), nadszedł czas na Morze Martwe.

Sól i upał

Morze Martwe – co trzeba o nim wiedzieć? Wysoka temperatura i parowanie oraz pobór wody z Jordanu powodują, że jego powierzchnia ciągle się zmniejsza i niestety wysycha. Jest to też najniżej położony obszar na powierzchni naszej planety – najgłębsza depresja w tektonicznym rowie Jordanu – 422 m p.p.m. Powietrze tu ma też niesamowite właściwości, dochodzi tu bowiem minimalna ilość promieni UV, co sprawia, że ekspozycja na słońce nad Morzem Martwym nie grozi poparzeniem. Do tego dodajmy najwyższe ciśnienie na Ziemi, a co za tym idzie jest też największe stężenie tlenu. Można więc bez przesady nazwać to miejsce jednym z największych naturalnych uzdrowisk – choć panujący tu upał daje w kość.

Morze Martwe

„Kąpiel”, a w sumie leżakowanie na tafli wody – czy jak kto woli błota – dostarcza niezwykłych wrażeń. Ponad 230 promilowe zasolenie sprawia, iż zatonięcie jest niemożliwe. Uwaga! Bardzo realne jest zagrożenie dla oczu i otwartych zranień na skórze. W przypadku dostania się do oczu nawet małej ilości tej wody, natychmiast należy przemyć oczy słodką wodą,  inaczej ból i pieczenie może być nie do zniesienia! Współtowarzysze mojej wyprawy głównie popiskiwali z bólu, gdy woda wdarła im się do obtartych niedobranym obuwiem stóp. Dla nich Morze Martwe nie jest miłym wspomnieniem, bo praktycznie nie mogli wejść do wody.

Walory lecznicze

Woda dla zmian skórnych, różnych przewlekłych stanów, może mieć walory lecznicze (o ile nie są to oczywiście otwarte rany). Pierwsza kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 20 minut. Należy też uważać na zdradliwe prądy powietrzne i wiatr, który zbyt zrelaksowanych amatorów leżakowania na tafli Morza Martwego może ponieść na środek akwenu. Powrót w tych warunkach mógłby się okazać niezwykle kłopotliwy, o ile w ogóle możliwy!

Ciesz się błotem!

Jeśli zachowamy kilka podstawowych zasad, kąpiel tu, po wysmarowaniu się słynnym „błotem” z zawartością bituminów i wielu minerałów, będzie przeżyciem jedynym w swoim rodzaju. Zapamiętamy wówczas Morze Martwe w pozytywny sposób.

Na zdjęciach powyżej: jedna z niewielu już plaż nad Morzem Martwym. Z powodu zanikania zbiornika tworzą się w okolicy zapadliska (sinkholes), niezwykle niebezpieczne, gdyż pod spodem, pod cienką warstwą skał jest stężona solanka. Pamiętajcie, tu nie da się pływać i wchodząc do wody, która bardziej przypomina płynną sól, lepiej nie mieć świeżych otarć czy ran.

O czym trzeba pamiętać, wybierając się na wycieczkę nad Morze Martwe:

  • zadbaj o stan skóry. Każda rana czy otarcie w tak słonym zbiorniku sprawi Ci cierpienie,
  • ze względu na gorący piasek, dobrze jest zabrać ze sobą specjalne buty czy klapki na plażę,
  • nad Morzem Martwym raczej się nie opalimy,
  • w Morzu Martwym nie da się pływać,
  • uważaj, by słone błoto nie podrażniło Ci oczu,
  • staraj się nie połykać wody, unikaj zachłyśnięcia,
  • w barze przy brzegu płaci się gotówką (stan na 2016 r., może potem coś się zmieniło).

Czytaj również:

Podoba Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi!
Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email