Kraina, gdzie ziemia rozstępuje się pod stopami

O wycieczce na Islandię (13-15.11.2015) marzyłem od dawna. Okazja nadarzyła się, gdy linie lotnicze WizzAir uruchomiły połączenie między Gdańskiem a portem lotniczym w Keflavik. Weekend na Islandii był więc w zasięgu ręki. Chciałem wylecieć w piątek, a wrócić – ze względu na pracę – w niedzielę. Postanowiłem zapolować na bilet i udało się namierzyć go w cenie ok. 80 zł na trasie Gdańsk – Keflavik (piątek). Niestety, powrót okazał się droższy – z międzylądowaniem w Berlinie (brak bezpośrednich lotów w niedzielę) bilet powrotny do Gdańska kosztował blisko 350 zł.

 

 

Comments

  1. Paweł Buczkowski

    Wszystko fajnie, ale jedno mi się nie podoba… Krótko!
    Z drugiej zaś strony, lepiej krótko, niż wcale. W ciągu dwóch dni doświadczyłeś dwóch pór roku na Islandii. Super. Na rower bym się tam wybrał. Ale co najmniej ze dwa tygodnie byłyby potrzebne. Może kiedyś…

    1. Post
      Author
      mardabrowski

      Dokładnie chciało by się więcej……marzeniem jest żeby objechać chociaż część wyspy rowerem i nocować tam dokąd się dojedzie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *